Wpisy użytkownika Lisa Angels z dnia 23 lipca 2014

Liczba wpisów: 2

livli5
 
W między czasie dodaje kolejny rysunek. Może pamiętacie, a może nie, ale na początku bloga wstawiłam tego szkic.
  • awatar Seiti: Pamiętam :D Śliczny *_* kiedy rozdział?
  • awatar Lisa Angels: Pisze się. Ale idzie strasznie opornie.
  • awatar Paulai: Jeju!!!! To jest świetne! Gdzie ty to rysujesz???!!!!! Napisz mi w wiadomościach, proszę!! ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

livli5
 
Rozdział 17



Gilbert stał w wejściu i przyglądał się mi z nic nie mówiącą miną. Jego obecność peszyła mnie i sprawiała, ze czułam się niekomfortowo, ale skoro już udało mi się nakłonić Kalie do mówienia, to musiałam za wszelką cenę to wykorzystać.
- Czemu twierdzicie, że opuścili mnie bogowie? – zapytałam, powoli trawiąc uzyskane informacje.
- Jedną z przyczyn jest twoja amnestia, a drugą… - Dziewczyna zawahała się i pytająco spojrzała na brata. Gilbert pochwyciwszy jej spojrzenie, pokręcił głową i łypną na nią gniewnie, następnie totalnie w złym humorze zwrócił się do mnie.
- Jeśli tak bardzo interesują cię odpowiedzi, to czemu tu nadal jesteś?! Nie lepiej będzie pójść zapytać innych? Jesteś tu już trzy miesiące i nadal nic nie pamiętasz!
- Gilbercie!
- Nie, Kalio, tym razem musimy sobie wszystko wyjaśnić. Co tu jeszcze robisz, co? Przysparzasz nam jedynie problemów. Przez ciebie musimy uważać na patrole, by nikt się nie dowiedział! Czego jeszcze od nas chcesz?!
Wściekłość buzowała mi we krwi, niczym ogień, gotowy w każdej chwili wybuchnąć.  
- Dobrze! Niech ci będzie!   - odniosłam się by spojrzeć mu prosto w twarz. – Powiedz mi czemu mnie nienawidzisz, a odejdę i nigdy więcej nie będziesz musiał mnie oglądać.
- Asha, nie musisz…
- Kalio – przerwałam jej – Naprawdę cenie czas spędzony z tobą, ale nie będę już dłużej nadwyrężać waszej gościnności. – odparłam spokojnie z smutnym uśmiechem patrząc jej w oczy.
- Idealnie. Chcesz wiedzieć czemu? Bo nie jesteś inna od tych bożych pomiotów. Nadajecie się jedynie jako mordercy, a gdy już nie jesteście w stanie już nawet tego robić, to robicie za dziwki. Szukasz odpowiedzi tak? Powiem ci. Niewolnicy tacy jak wy, z zimną krwią zabijacie niewinnych. Służąc parszywym władcom i bogaczom. Założę się, że jak odzyskasz pamięć przypomnisz sobie gębę swojego pana i wrócisz do niego by się z nim piep…
Nie wytrzymałam, z całej siły uderzyłam go w twarz, aż się zachwiał. Zdziwiony złapał się za czerwony policzek i z niedowierzaniem spojrzał na mnie.
- Możesz mówić co chcesz, ale nie waż się mnie obrażać. Może i nie pamiętam swojej przeszłości, może i byłam panienką na zawołanie, jednak dziś jestem sobą, a nie taką jak ja, cokolwiek to dla ciebie znaczy  – wysyczałam przez zaciśnięte zęby.
Oczy miałam wilgotne od zbierających się w ich kącikach łez. Zamrugałam kilka razy by się nie rozpłakać i wyszłam z namiotu. Wściekła na chłopaka szłam przed siebie, jak najdalej od niego. Serce łomotało mi jak szalone, a w uszach szumiało od złości. Jak mógł coś takiego powiedzieć? Słone krople zaczęły powoli spływać po policzkach by następnie wsiąknąć w spaloną słońcem ziemię. Gdybym odwróciła się wtedy, zauważyłabym, że w miejscu moich łez wyrastają drobne, białe kwiaty.

bajeczny-kwiatowy-dywan-kwitnacy-mech-sagina-2549624069[1].jpg
  • awatar Seiti: Jesteś okrutna, tak mi dawkować. :( Czuję się jak więzień, któremu rzucają chleb byle podtrzymać go przy życiu. chce się najeść Twoim opko!
  • awatar Lisa Angels: @Seiti: Ech, żeby to było takie proste
Pokaż wszystkie (2) ›