Wpisy użytkownika Lisa Angels z dnia 10 lipca 2015

Liczba wpisów: 2

livli5
 
zakiraluna
 
Można powiedzieć, że dzisiaj już i tak sporo się nabiegałem, ale pomimo tego, że nie przepadam za sportem, to nie zamierzam dać się pokonać jakiejś małej, wodorosto-podobnej dziewczynie. Mimo zmęczenia ruszam w dalszy pościg za zagadkami. W końcu akademik dziewczyn jest bardzo kuszącą propozycją, która dodaje moim nogom sił. Niczym torpeda schodzę z drugiego piętra biblioteki i manewrując pomiędzy regałami dążę do wyjścia. Nagle słyszę przerażające miauknięcie(a może wrzask?), moje nogi tracą oparcie, a ja sam zostaję wręcz wybity przez swój rozpęd na stojącą przede mną szafę. Zdezorientowany i otumaniony odrywam się od regału. Parę książek poleciało na ziemie, a sama szafa zaczęła niebezpiecznie się chwiać, wtem moim oczom pokazuję się czarna mordka z mordem w swoich zielonych ślepiach. Dosłownie słyszę jak wylicza wszelkie możliwe kary jakie mnie zaraz spotkają. Właśnie w tym momencie, kot rzuca się w moją stronę, ja potykam się o leżące pod moimi nogami książki i z tą mała bestią lecącą w moim kierunku wpadam z powrotem na regał... To przesądziło... Wydawałoby się, że nic nie może mnie uratować, jednak się przesądziłem. Regał pod moim naporem, koniec końców stracił równowagę i poddał się, z trzaskiem poleciałem na plecy...
AU!!! Cholera! Przeklinam w myślach, gdy do moich uszu dochodzi przeraźliwy wrzask. Kot przerażony hałasem przylgnął pazurami do mojej klatki piersiowej. Cała siłą woli odciągam czarną kulkę od swojej skóry i wstaję... widok jest epicki... tylko jak ja się z tego wytłumaczę? Regały złożyły się niczym kostki domina. Coś czuję, że czeka mnie dużo sprzątania po tej całej konkurencji... Czy oni pozwolą mi - nawet jeśli wygram - zostać przewodniczącym po takiej demolce? Stolik, a teraz kawał biblioteki. Brawo Feliksie. Trzymaj tak dalej, a nie będziesz miał czym rządzić...
Trzymając w jednej ręce kota, a drugą trzymając się za bolący kręgosłup, spoglądam na swoje niechlubne dzieło, gdy do moich uszu dochodzi głośny jęk.
  • awatar Seiti: Hahahahahaha, kot najlepszy. Feliks - człowiek demolka. :D
  • awatar SallyLou: Tego opowiadania nie da się czytać inaczej niż całościowo :) Rywalizacja cały czas narasta, a bohaterowie co chwila natrafiają na nowe przeszkody. Genialne są te zagadki, sama nigdy bym nie wpadła na coś tak pomysłowego. Współczuję Feliksowi, geniusz jak geniusz, ale szczęścia do takich zawodów chyba nie ma :D Ciekawe jak to się dalej potoczy...
Pokaż wszystkie (2) ›
 

livli5
 
zakiraluna
 
Odgłos niestety okazał się zbyt ludzki, by pozostawić go samym sobie... Boże a jak kogoś zabiłem?! Przerażony podbiegam do źródła dźwięku, z nerwów przyciskając równie przestraszonego kota do swojej koszuli... Pod jednym z pochylonych regałów ktoś siedzi...pod wpływem impulsu wpadam pod regał i ustawiam się niczym tarcza nad szlochającą dziewczyną. Oplatam ją ramionami przyciskając jej skuloną sylwetkę bardziej do ziemi, by odsłonić ją od nieszczęścia. Uparcie trzymający się mojej koszuli kocur wyczuwając kolejne niebezpieczeństwo puścił się mnie i przylgnął do osóbki pode mną. Chyba to złe posunięcie... powinienem ja stąd wyciągnąć, a nie pakować się z deszczu pod rynnę... albo wodospad... z tym wyjątkiem, że zamiast nieszkodliwej wody tratowały moje biedne plecy twarde tomisze lektur. Na szczęście regał nie posiadał nieskończonego arsenału i już chwilę później ulewa książek skończyła tratować moją biedną osobę. Niepewnie spojrzałem do góry, co był złą decyzją, bo w moim kierunku leciała ostatnia zabłąkana "owca", która malowniczo przydzwoniła mi prosto w czoło, aż przed oczami stanęły mi gwiazdy. Z wrażenia aż mnie zamroczyło. Sycząc z bólu odsuwam się od dziewczyny i już chcę się oprzeć o regał, gdy zdaję sobie sprawę, ze to nie najlepszy pomysł, więc wyciągam dłoń ku dziewczynie... Ach... to tylko Laura... Zaraz się karcę za tą myśl... W brew wszystkiemu co ona sobą reprezentuje nadal jest dziewczyną i do tego prawdopodobnie ranną z mojego powodu.
- Nic ci nie jest? - pytam szczerze zmartwiony czerwonym śladem na jej policzku i łzami wypływającymi z jej oczu...
  • awatar SallyLou: Muszę przyznać, że zachowanie Feliksa, było rycerskie. Gość ma u mnie plusa :) Teraz jestem ciekawa jak Laura na zareaguje. Ta sytuacja między postaciami zaczyna mnie intrygować.
Pokaż wszystkie (1) ›