Wpisy użytkownika Lisa Angels z dnia 23 stycznia 2016

Liczba wpisów: 2

livli5
 
Myślałam, że mój kot jest duży XD, jak się ma takiego na potworku, to pies nie potrzebny :D

304.jpg
  • awatar RainbowxD: I jeszcze ten maluch w tle, hah :D.
  • awatar Girl Power ♥: Wow ale bydlaczek:)
  • awatar Zakira Luna: E tam, na pewno nie broni domu tak jak pies, tylko leży i czeka na żarcie :D No chyba że położysz go przy drzwiach- jest taki duży (czyt.gruby) że nikt nie wejdzie ani nie wyjdzie- z domownikami włącznie :D Jeśli miałąby takiego adoptować to musiałby by czarny *.*
Pokaż wszystkie (4) ›
 

livli5
 
- Nienawidzę cię!
Zamieram w bezruchu. Oddech mam przyspieszony, a serce obija mi się boleśnie o żebra. Chcę wyzwać cię od najgorszych. Powiedzieć, że ja też cię nienawidzę, że mam cię w poważaniu, ale nie potrafię wydobyć z moich ust dźwięku. Kręcę jedynie głową, zagryzając wargę i  dławiąc płacz. Patrzysz na mnie z nienawiścią i zawodem. Spuszczam wzrok, a płacz ogarnia całe moje ciało. Policzki mam mokre do łez. Odwracam się, ocierając rękami oczy.
– I po co ryczysz?– serce ściska mi się, aż brak mi tchu. Z trudem łapię każdy kolejny oddech. - Ktoś ci umarł? – kpisz, ale wiedź, że tak. Właśnie w tej chwili, umarła cząstka mnie. Ta część, która zawsze była po twojej stronie. – Patrz na mnie, gdy do ciebie mówię! – krzyczysz, łapiąc mój podbródek. Zmuszasz mnie bym na ciebie spojrzała, ale przez łzy nie widzę twoich oczu. Może to i lepiej? Nie mogę na ciebie patrzeć. To zbyt boli. A twoje słowa wciąż brzmią mi w uszach. Wyrywam się z twojego uścisku i zasłaniam rękami, czekając na cios. Werbalny, a zarazem fizyczny. Prychasz wściekły i wychodzisz bez słowa. Jeszcze długo nie zmieniam pozycji.
Wodzę pustymi oczami po równie opustoszałym pokoju. Każdy oddech sprawia mi ból, a w głowie odtwarzają się po raz tysięczny twoje słowa „Nienawidzę cię” w mojej głowie odpowiadam gniewem, smutkiem, obojętnością, ale rzeczywistość jest nieubłagana. Nie cofnę czasu, nie zatrzymam cię, nie zapytam, cię dlaczego. Już za późno. Wystarczyło jedno słowo, by zniszczyć naszą wieź. I tylko słowo mogło ją naprawić… Milcząc spopieliłam ostatnia szansę.
wake_2_by_wlop-d8ej4fa.jpg
  • awatar Kate - Writes: Ojej... Tak pięknie przedstawiłaś tutaj to, co ja mam na co dzień w gronie tak zwanych "koleżanek". Jedno sowo może wywołać kataklizm, albo coś jeszcze gorszego.
  • awatar Zakira Luna: buuuu.... :( Strasznie smutne, ale bardzo ładne, idealnie wpasowałoby się w mój "Syndrom..." haha :P Brakuje mi tylko melodii :)
  • awatar Seiti: Inspirujące. Natchnęłaś mnie :D Dużo uczuć w takim małym fragmencie, genialne.
Pokaż wszystkie (5) ›